Opublikowano:

Niemiecka prokuratura w…

Niemiecka prokuratura w Braunschweig wymierzla karę finansową na Volkswagen w wysokości 1 miliarda euro. Kara ma związek z aferą dieslowa, według prasy Volkswagen zaakceptował karę #ciekawostkizniemiec mój tag o Niemczech https://www.bild.de/geld/2018/geld/wirtschaft-eilmeldung-diesel-55997980.bild.html #motoryzacja #volkswagen #samochody #pieniadze Czytaj dalej...

Opublikowano:

Cześć! Założyłem w końcu…

Cześć! Założyłem w końcu konto na Wykopie, żeby czasem przybliżyć Wam moje spory konsumenckie i sposób w jakie je rozwiązuję, korzystając z przysługujących mi praw. W ramach debiutu chciałbym przybliżyć Wam historię zakupu pierwszego w moim życiu samochodu, który okazał się wtopą. Jednocześnie przedstawię też mój plan działania i chciałbym poprosić o radę. Postaram się zbytnio nie rozpisywać żeby nie przynudzać, ale proszę też o chwilę cierpliwości. Jeśli chodzi o samochody jestem totalnym januszem. Przed zakupem czytałem ile się dało, ale praktyki totalne zero. Dlatego z moim różowym zdecydowaliśmy się na zabranie na zakupy speca z olx. Auto kupiliśmy na koniec grudnia 2017. Byliśmy pod presją czasu. Padło na Polo z tego ogłoszenia: https://www.olx.pl/oferta/vw-polo-9n-fajne-zadbane-autko-2002-CID5-IDr1BRH.html Mały silnik, klima, opony. Wszystko czego nam trzeba. Sprzedający auto miał 3 miesiące, kupione od handlarza, sprowadzane z Niemiec, silnik myty. Sprzedaje bo żona chce mocniejsze auto. Na miejscu wychodzi, że nie działa klima. Koszt naprawy miał być niewielki, jakiś silniczek tylko. Poza tym wszystkie elementy które trzeba wymienić, zostały zrobione. Auto gotowe do jazdy. Spec z olx mówi że wszystko spoko, nic nie stuka, nic się nie poci (powoli wiem co to znaczy). Wspomina jednak, że sprzedający spokojnie by naprawił klimę gdyby chodziło o coś drobnego, więc żebyśmy na to uważali. Ostatecznie podpisujemy umowę, którą pobrałem z AutoTesto. Wypisujemy każdy mankament i Polo staje się naszą własnością. Wspominam sprzedającemu, że mam ubezpieczenie ochrony prawnej w DAS, stąd wszystko wypisuję szczegółowo. Chcę żebyśmy oboje byli wobec siebie fair. Ogólnie sprzedający jest miły, jako człowiekowi do zarzucenia nic mu nie mam. I dlatego mu zaufałem, choć opis auta pewnie przeraża. Trochę pewności dodała mi też polisa, w końcu jak się nie uda to odzyskają. W styczniu mamy sporo wyjazdów za granicę, z auta korzystamy niewiele. Na koniec stycznia pierwsza dłuższa podróż i pierwszy raz wyskakuje kontrolka oleju. Trochę to martwiące, więc oddajemy auto do stacji kontroli. Wymieniają jakąś tuleję stabilizatora (nie mogę odczytać) i tyle. Z olejem ma być wszystko ok, mechanik nieco nas zlewa i mówi, że zgodnie z instrukcją nawet litr na 1k kilometrów może brać. Dodaję załącznik z wynikiem tych testów. I przy okazji podają koszt naprawy klimy na 850 zł więc z tego rezygnujemy. Mimo to dalej obserwujemy auto i zużycie oleju. Luty-marzec wychodzi ponad litr na 300-400km. Dzwonimy do sprzedającego, ale zlewa nas mówiąc, że u niego „wszystko ok było” i żeby obserwować dalej. Kupujemy 8L oleju na alledrogo i obserwujemy dalej. Oczywiście Polo olej dalej wżera, szczególnie na wyższych obrotach. Przed wyjazdem majówkowym oddajemy auto do innego warsztatu. Znów sprawdzają i znów wychodzi, że Czytaj dalej...